Menu

Ojciec Wwwirgiliusz
chowa dzieci swoje

Mojemu tacie

Baby są nierównoległe

ojciec_wwwirgiliusz

Tak. Przyznaję się - jeżdżę rowerem po chodniku. Na moje usprawiedliwienie podam fakt, że na foteliku za mną siedzi Oleńka, a macho zwierzaki za kierownicami w naszym mieście są szczególnie bezwzględne. Korzystamy więc z Olą z uprzejmości pieszych, ale bez pytania ich o zgodę. W zamian staramy się jeździć powoli, ostrożnie i nikomu nie przeszkadzając. Mamy bowiem świadomość, że jesteśmy gośćmi i to gośćmi nieproszonymi. A kulturalni goście nie walą komuś przez środek parkietu krzycząc głośno z drogi śledzie, bo mój węglowo-tytanowy rower ważący 2,2 kg jedzie.

My tak nie robimy. W ogóle nie krzyczymy i praktycznie nigdy nie używamy dzwonka. Suniemy sobie powoli i majestatycznie, adekwatnie do poziomu bezpieczeństwa, który obiecaliśmy Królowej Matce, stanu technicznego mojego roweru (cena wywoławcza na allegro wynosiła 150 zł i byłem jedynym zainteresowanym) oraz nadwagi kierującego pojazdem. Suniemy już tak od dwóch lat no i mamy jedno, ale za to ciekawe spostrzeżenie. Otóż BABY SĄ NIERÓWNOLEGŁE.

Uprzedzając ataki. Faceci na drodze to największe zło moim zdaniem. To oni ranią i zabijają przez brawurę, chorą ambicję, rozładowywanie frustracji, wrodzoną agresję i zwykłą głupotę. To między innymi dlatego z ulicy przenieśliśmy się na chodnik. Tam mamy nad facetami przewagę, zresztą ci pozbawieni aut są raczej niegroźni. Na chodniku większą trudność stanowią dla nas kobiety. Bo są NIERÓWNOLEGŁE. Już tłumaczę o co chodzi.

Jadąc rowerem, który swoje waży (Ola, w kasku + moja torba + moja nadwaga) staram się omijać ludzi tak, żeby obyło się bez gwałtownego hamowania. To wymaga wybiegania myślą w przyszłość, przewidywanie ruchów figur na szachownicy chodnikowej. Z pionkami typu facet z teczką, gońcami i końmi dobrze sobie radzę. Męski ród chodzi w sposób przewidywalny. Różny, ale regularny. Po chwili obserwacji widać jak facet zareaguje na światła, jak ominie słup, jak sforsuje pole minowe złożone z psich kup. Kobieta zawsze pozostanie zagadką. Bo kobiety są NIERÓWNOLEGŁE. Nie poruszają się po linii prostej, ani po linii łamanej. Nie można ich ruchu określić funkcją sinus, ani żadną inną mi znaną. Po prostu baby są NIERÓWNOLEGŁE czyli precyzyjnie pisząc nierównoległe a nawet nieregularne. Idzie taka prosto sto metrów, a potem gdy jestem tuż za jej tyłem robi krok w bok. Nie, ja nie mam pretensji. Powtarzam, jestem gościem i o tym pamiętam. Ja nie pretensji jestem pełen. Tylko zdziwienia. Dlaczego mimo uporczywych prób, wykresów, obliczeń, obserwacji wielomiesięcznej, nie mogę przewidzieć jaki będzie następny krok kobiety na chodniku? Może jest jednak w tym wszystkim jakaś zasada?

I wydaje mi się, że jest. Tylko jeśli mam rację, to już na zawsze kolejny krok kobiety będzie dla ludzkości zagadką. Moja teoria jest mniej więcej taka, że każda kobieta idzie swoim tempem i rytmem. Tu na razie nie ma nic dziwnego i da się to jakoś określić. Lecz tryb chodzenia zakłócają myśli, które akurat jej zaprzątają głowę. I zaczyna się robić kosmiczny bałagan, bo ona to co myśli, to również IDZIE. I dlatego jest nie NIERÓWNOLEGŁA. Gdyby odtworzyć proces myślowo-chodzeniowy kobiety na chodniku, to wyglądałoby to mniej więcej tak:

Idę, idę, idę. Czy ja zabrałam ładowarkę do telefonu? STOP. Ruszam. Idę wolniej, idę wolniej. Idę wolniej. Tak chyba zabrałam. Przyśpieszam. Na pewno zabrałam. Ale gdzie ona jest? SKOK DWA KROKI W BOK łapiąc się za torebkę jednocześnie. O jest!, to idę normalnie, idę normalnie. Muszę się pospieszyć. Idę szybciej. Szybciej co raz szybciej. Żebym nie znów nie złamała obcasa. Zwalniam gwałtowanie. Skręcam w prawo, bo to lewy obcas się złamał wtedy. Jednak przyśpieszam, bo już późno. No może jednak nie tak bardzo....STOP,  za mną przewrócił się jakiś facet na rowerze z dzieckiem. Biedny. Nic się panu nie stało?

Faceci tak nie idą, bo oni są bezmyślni podczas chodzenia. Mózgu nie zaprząta żadna myśl, a jeśli zaprząta, to ona nie przedostaje się do ośrodka ruchu. Idzie taki gość na lekkim stendbaju, na wypadek gdyby warto było zrobić sobie screenshota jakieś nogi, uda, piersi. Poza tym, cisza, spokój. Bezmyślny kisiel. No chyba, że się nawali. Pijany facet jest NIERÓWNOLEGŁY. Zupełnie jak kobieta. Może tylko wtedy jego myśli mogą się rozpędzić?

Komentarze (38)

Dodaj komentarz
  • wiklasia

    ojcze jest na to rada, zamotuj dzwonek i jak zbliżasz się do obiektu o nieprzewidywalnej trajektorii ruchu po prostu użyj dzwonka; tylko delikatnie, by nie wywołać herzklekotu w poddanym twej skrupulatnej obserwacji obiekcie

  • aniol74

    Istna perelka ten wpis. Niby z lekka obraza, choc przeprasza, ale suma sumarum, to wyszlo, ze my lepsze, bo myslace :)

  • Gość: [breez] *.ip.netia.com.pl

    Uśmiałam sie o poranku :) Także uważam, że większość kobiet jest nierównoległa, a co gorsze nie tylko wtedy, gdy chodzi, za kierownicą również. Dobrze, że samochody są wyposażone w kierunkowskazy. Może kierunkowskazy byłoby dobrym rozwiązaniem, ach i światła stopu ;)

  • elulu

    No tak facet i dwie czynności na raz SIĘ absolutnie wykluczają to jasne.
    I Chociaż wydaje mi się, że jestem równoległa to będę od dzisiaj obserwować moje kroki na spacerze ;D
    NATOMIAST Stwierdzam z sympatią, że masz Ojcze nierównolegle pod sufitem ;DDD

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Nie tylko pod sufitem, sam sufit też mam nierównoległy;-)

  • Gość: [countrygirl] *.rdns.blackberry.net

    Najwyrazniej,Ojcze,jechales kiedys za mna:-) Fakt,my baby jestesmy jakies inne...

  • dirk5

    Na miły Bóg - odnośnie pierwszego komentarza - OW, nie sięgaj po dzwonek! Obiekt struchlały, a wielce chętny, by wykazać się maksymalnym natężeniem uprzejmości, może zachować się zgoła nieobliczalnie i wskoczyć Wam z wrażenia prosto pod koła! Przynajmniej w moim wypadku byłoby to możliwe...

    A poza tym - ach, rower... kurna, sięgam w końcu mój rower!!!

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Wiem, wiem. Szybko się nauczyłem, że kobiety usłyszawszy dzwonek za plecami wykonują serię groźnych figur.

  • elulu

    No to mówiłam już, że jak coś tani remont mogę zaoferować.
    Psychoanalizę przy okazji też, ćwiczę na sobie i nawet mi lepiej ;)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Dziękuję. Pomyślę o tym ;-)

  • elulu

    oki ;)

  • blindone

    A jak mi koleżanka z pracy prawiła, że hamując (autem) w zimie wspomaga się ręcznym, bo tak auto lepiej zwlania, to myślałem, że jest przypadkiem odosbnionym :)

  • Gość: [M.K.79] *.dynamic.chello.pl

    Ha ha, Dobra! A myślałem, ze tylko ja mam takie obserwacje. Bynajmniej poczynione nie tylko w czasie jazdy rowerem po jezdni czy chodniku. To samo dzieje się gdy przemieszczam się pieszo. Najlepiej widać to nap w przejściach podziemnych. Np. pod Rotundą w Warszawie. Idę, (tak sam jak przy jeździe rowerem) analizując i przewidując ruchy innych. Zaczynam już swój manwer wyprzedzania wiedząc, ze teraz musza wyminąc z większym zapadam, bo tm tempem inaczej za pół metra wpadnę na osobę nr 4 czy inną. I już, już, a nagle osoba wyprzedzana (99% przypadków to kobieta) robi właśnie manewr STOP! .. Bo gaz, klucze, albo w lewo przez burtę! ... bo przecież pączka musze kupić. No, coś w tym stylu...
    Pozdro!

  • overloaded

    Zgadzam się z Tobą w 101%. Też bym tego nie mogła znieść. I wybacz jeśli kiedyś spotkasz mnie na drodze :)

  • Gość: [S.K.68] *.dynamic.chello.pl

    Fizyka zna takie przypadki ;-)

    Dla faceta chodzenie i jednoczesne myślenie nie jest niewykonalne. My traktujemy to jako jedną czynność. Po prostu "idę i myślę".

    Gdy kobieta tak próbuje, okazuje się, że dzięki jakiemuś nieodkrytemu połączeniu część energii z nóg przenosi się do głowy, co powoduje wyraźne zmiany prędkości, a jak wiadomo z fizyki czym wolniej obiekt się porusza, tym większe są problemy z utrzymaniem jego równowagi.
    Gdy do tego dołączy się trzeci czynnik (na przykład ów dzwoniący telefon), dodatkowa energia zostanie przepuszczona z nóg do rąk, i awaryjnie do głowy do głowy, bo telefon wszak trzeba odnaleźć i w związku z tym kobieta raptownie się zatrzymuje, bo mocy na poruszanie nogami zwyczajnie brakuje.



  • Gość: [utc] 78.133.191.*

    Faktycznie! Przeanalizowałam kwestię w czasie drogi (pieszej) na uczelnię. Slalomuję jak pijane dziecko we mgle (nawiasem mówiąc, dzieci i zwierzęta też są wybitnie nierównoległe - wychodzi z tego, że jedynym zwierzęciem prostoliniowym jest facet). Przyczyn rozpoznaję kilka:
    1. Szpilki! Patrz, co baba ma na nogach. Jeśli obcas - będzie tańczyć po całym chodniku, szukając najrówniejszego miejsca do tego, żeby postawić krok.
    2. Ktoś tuż za mną. Człowiek mi dyszy w kark - krok w bok, ustępuję.
    3. Ktoś przede mną. Wymijam.
    4. Ktoś idzie prosto na mnie. Ustępuję.
    5. Dzwoni telefon/chcę zadzwonić/sięgam po papierosa/odpalam papierosa - STOP, muszę wygrzebać coś z torby.
    6. Jeśli idę z kimś i rozmawiam, będziemy tańczyć oboje/obie, żeby trzymać się razem (i słyszeć nawazjem).
    7. Rower/wózek/nierównoległe dziecko/nierównoległy pies za mną/przede mną - krok w bok, ustępuję.

    I milion innych przyczyn, żeby się odsunąć, zatrzymać, uskoczyć, cofnąć, położyć na chodniku i machać nogami. Prostą linią da radę przejść tylko ten, kto nikomu nie ustąpi miejsca, nikogo nie wyminie i tylko łokciami będzie pracował.

  • Gość: [taka baba] *.zabrze.vectranet.pl

    Świetny tekst :)

  • Gość: [AG] 91.218.157.*

    MASZ PRAWO W/G PRZEPISÓW JECHAĆ PO CHODNIKU Z DZIECKIEM

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Naprawdę? Nie wiedziałem

  • Gość 193.111.166.*

    Używać dzwonka, a nie cichczem skradać się od tyłu.

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Od dzwonka to dopiero dzikują!

  • Gość: [Jarmand] *.dynamic.chello.pl

    Bardzo trafne spostrzeżenie. Gdy moja żona dochodzi do przejścia przez jezdnię zatrzymuje się i rozgląda, czy nic nie jedzie. Ja rozglądam się jeszcze idąc, czyli nie potrzebuję stawać. Gdy idziemy razem, ona staje, ja idę, co skutkuje potem jej komentarzem - ależ ty nieostrożnie przechodzisz przez jezdnię. Do tej pory tłumaczyłem to zjawisko praktyką wyniesioną z gier zespołowych na wuefie w szkole, gdzie trzeba jednocześnie biegać, rozglądać się za piłką, partnerami, przeciwnikami - chłopcy jak wiadomo grają znacznie częściej niż dziewczęta, ale być może to jednak kwestia różnic w budowie mózgu.

  • mkaroli

    A spróbuj z taką w karty zagrać :) Już dawno odkryto pojęcie - kobieca logika. My kobiety jesteśmy po prostu inne. Pozwolisz, że dodam sobie Ciebie do ulubionych )

  • Gość: [marta] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Co gorsza nierównoległe panie mają nierównoległe pieski. Jedyną regularnością jest to, że im piesek mniejszy (i mniej go widać), tym cieńsza smycz (i mniej ją widać), i tym piesek dalej od właścicielki (ale z pewnością na odległość smyczy).

  • Gość: [Mona] *.rzeszow.hypnet.pl

    Szpilki i nierówny chodnik. Bardzo bym chciała chodzić symetrycznie, ale sie nie da.

  • Gość: [cnd] *.dynamic.chello.pl

    Zgadzam się po trzykroć (co najmniej). Jeżdżę rowerem ponad 20 lat i miałem przypadki kiedy zupełnie niewinna sytuacja zmieniała się w jazdę na krawędzi, bo jakaś pani robiła COŚ NIEBYWAŁEGO. Albo staje jak wryta albo przemieszcza się jakby od kilku dni planowała, że sprawdzi mój refleks. Zastanawiałem się nad tym i wymiękam. Nie wiem o co chodzi. Oczywiście nie mam cienia pretensji, bo z naturą się nie dyskutuje. Jej trzeba się nauczyć. Pozdrawiam.

  • Gość: [tom] *.zarzew.net

    Coś w tym jest. Nie wiem jak inni faceci, ale ja poruszając się codziennie rowerem czy samochodem po ulicy te same zachowania przenoszę gdy idę chodnikiem, Czyli ruch prawostronny pierwszeństwo itp...
    A niektóre kobiety rzeczywiście chodzą w sposób zagadkowo nieprzewidywalny.
    Rowerem po chodniku nie jeżdżę, poza jakimiś krótkimi odcinkami skracającymi drogę. Lubię szybką jazdę i poruszanie się rowerem po chodniku strasznie mnie męczy.

  • klm747

    "Gość: AG, 91.218.157.17*
    2013/05/16 15:34:19
    MASZ PRAWO W/G PRZEPISÓW JECHAĆ PO CHODNIKU Z DZIECKIEM"

    @AG - tylko wtedy, jak dziecko jedzie na swoim rowerku, a nie w foteliku
    nie masz pojęcia o przepisach, to się nie wypowiadaj

    a do autora bloga - niech lepiej odżałuje 10 zł i kupi dzwonek
    lepiej kogoś nawet czasem przestraszyć, niż przejechać

  • agattekh

    Bardzo ciekawe spostrzeżenia, muszę bliżej się im przyjrzeć i sprawdzic to :-D

  • tomomi

    Ojcze, wiem o czym piszesz. Też jestem gościem na chodniku jak mą Hercią mknę. I ciekawa obserwacja - jedyne obelgi jakie mnie spotykają jako Nielegalną Rowerzystkę Bojącą się o Swe Życie i Dlatego Jeżdżącą po Chodniku spotykają mnie li i jedyne od płci męskiej...

  • Gość: [JAN] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Świetna obserwacja Ojcze.
    Faceci jak Microsoft (jednowątkowi, najwyżej mogą się pokusić o równoległość wątków i ich przełączanie). Kobiety są jak Unix (wielowątkowe z pełnym wsparciem). Ech , pozazdrościć...

    Droga @S.K.68...
    Nie wiem czy wiesz, ale proponujesz łączenie procesu myślowo-chodzeniowego, (nierównoległego) z procesem poszukiwania telefonu (czy innej dowolnej rzeczy, również nierównoległym) w torebce. Łączenie dwóch procesów nierównoległych...

    Rozważania n/t przebogatej zawartości damskich torebek podrzucam jako jeden z możliwych, przyszłych tematów.

  • Gość: [JAN] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Świetna obserwacja Ojcze.
    Faceci jak Microsoft (jednowątkowi, najwyżej mogą się pokusić o równoległość wątków i ich przełączanie). Kobiety są jak Unix (wielowątkowe z pełnym wsparciem). Ech , pozazdrościć...

    Droga @S.K.68...
    Nie wiem czy wiesz, ale proponujesz łączenie procesu myślowo-chodzeniowego, (nierównoległego) z procesem poszukiwania telefonu (czy innej dowolnej rzeczy, również nierównoległym) w torebce. Łączenie dwóch procesów nierównoległych...

    Rozważania n/t przebogatej zawartości damskich torebek podrzucam jako jeden z możliwych, przyszłych tematów.

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Drogi Janie. Dziękuje za komentarze. Drugi podobny lekko do pierwszego, ale nadal bardzo błyskotliwy ;-) Czy twierdząc, że kobiety są jak Unix sugerujesz, że są open source'owe? ;-)))

  • Gość: [JAN] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Komentarze faktycznie zbliżone treścią ;)

    Wiesz, nawet gdyby kobiety były Open source'owe, algorytm byłby zbyt skomplikowany by go zrozumieć. Ale bardziej niesamowite jest, że ten ich algorytm, mimo swej nieskończonej złożoności działa! Absolutny szacunek.

  • Gość: [MerryJ] *.adsl.inetia.pl

    kobiety nie są skomplikowane, po prostu te wszystkie przemiany chemiczne jakie w nich następują, ta całą ciągła burza hormonów sprawia, że mężczyźni nie są w stanie tego zrozumieć i ogarnąć myślami, bo nie mają takich problemów, ciało mężczyzny działa bardziej harmonijnie

  • Gość: [mufurutu] *.ksi-system.net

    Bardzo seksistowski wpis. Rozważam tradycyjne staropolskie zgłoszenie mojej urażonej samczej dumy do sądu, celem pieniactwa. Tam dopiero wygarnę. O zarysowanym samochodzie, o nieposolonych ziemniakach, a coś tam jeszcze wymyślę.
    O przypomniałem sobie - majtki mam niezacerowane.
    A tak poważnie, to drażni mnie zbyt swobodne użycie pojęcia równoległy, poza tym czyta się przyjemnie.
    Proszę się kompletnie nie przejmować moim komentarzem.
    Pozdrawiam.

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Możesz mnie pociągnąć do odpowiedzialności zgodnie z kodeksem Boziewicza:-) A co do nagięcia pojęcia równoległy, też mi ręka drżała podczas pisania, że naruszam zasady geometrii Euklidesowej, ale cóż, takie czasy, że tylko skandal się sprzedaje.

  • Gość: [Patti] *.static.ip.netia.com.pl

    www.youtube.com/watch?v=Oa8JiPH-Nas

Dodaj komentarz

© Ojciec Wwwirgiliusz
chowa dzieci swoje
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci