Menu

Ojciec Wwwirgiliusz
chowa dzieci swoje

Mojemu tacie

Seks, celibat i kotlet schabowy

ojciec_wwwirgiliusz

Pewien blog, który jest pokoleniowy, popularny i ma sto tysięcy zdjęć nagich fotek, zapytuje się retorycznie, co to za życie bez seksu. Małżeńskie, małżeńskie, kolego! - odpowiadam. Nie jestem w tym twierdzeniu sam.

Nie, wcale nie upieram się, że w małżeńskim życiu seksu w ogóle nie ma. To byłaby przesada. To byłaby nieprawda. Śmiem jednak twierdzić, że są rzeczy od niego ważniejsze. Na przykład jedzenie. Dobrze wiedzą o tym księża, którzy muszą sobie czymś celibat osładzać. I śmiem twierdzić, że częściej jednak gosposie są im potrzebne do gotowania, a nie do seksu. Zresztą wystarczy im się (i gosposiom i księżom) przyjrzeć.

Tak! Twierdzę, że dobre jedzenie cementuje związek, jak nic innego. Czasem nawet trwa dłużej niż związek. Gdy rozstałem się z eks po paru dobrych (w sensie że długich, a nie koniecznie superszczęśliwych) latach związku, to jeszcze parę miesięcy tęskniłem za ogórkami kiszonymi, które robiła dla mnie jej matka. Eks teściowa o tym wiedziała i czasem spotykaliśmy się po kryjomu, na krótki czas potrzebny do przekazania mi litrowego słoika frykasu. I było pięknie, aż do czasu, gdy Królowa Matka nie dowiedziała się o wszystkim, zrobiła mi karczemną awanturę i zakazała przyjmować korzyści gastronomicznych od byłej teściowej. Po latach stwierdzam, że miała rację. Bo smakołyki to coś bardzo intymnego. I tym są podobne do seksu. Za to w wielu rzeczach seks przewyższają. Wielu. Bo dobrym jedzeniem we dwoje można się cieszyć całe życie do późnej starości i to bez przyjmowania viagry. Zawsze jest czas na eksperymenty z jednej strony, a z drugiej odgrzewane kotlety smakują co raz lepiej. Latami doskonalona receptura na żurek, albo do perfekcji doprowadzony schabowy z kością... To są rzeczy, które wiążą mnie z Krolową Matką silniej niż przysięga w kościele. Bo na cywilny ślub jest rozwód, na kościelny unieważnienie, co też się da załatwić, ale takiego schabowego z kością jak robi Królowa Matka, nie zrobi mi nikt i nigdzie. 

Przyznajmy się - przecież każde małżeństwo (związek partnerski także) ma za sobą więcej zjedzonym razem pomidorowych niż wspólnych orgazmów. I nie mówcie mi, że nie lubicie pomidorowej, bo przecież wiadomo, że nie o to chodzi. "Ile razem dróg przebytych, ile ścieżek przedeptanych..." - pisał Gałczyński. A ja się pytam ile pierogów, ile zapiekanek, ile na szybcika robionych kanapek. Może facet nie umieć znaleźć punktu g, ale na pewno wie, ile łyżeczek słodzi jego kobieta i czy woli kanapkę z szynką potraktować keczupem, majonezem, a może musztardą? Czyż nie lubicie zbłądzić nocą na kebaba wracając z "o jedno piwo za dużo"? Czyż nie spotykacie się z przyjaciółmi, żeby razem zakosztować zachodnich, albo jeszcze lepiej dalekowschodnich nowinek? Nie podjadacie sobie z talerzyków?

Powiedzmy sobie szczerze. Seks jest przereklamowany. Wymaga wysiłku, doskonałego przygotowania fizycznego i co gorsza estetycznego. Zawsze mógłby być lepszy, albo dłuższy, albo w ogóle z kimś innym. Wspólne jedzenie zawsze jest udane, a jak nie, to możemy zawartość talerzy wywalić do śmieci i zacząć wszystko od nowa.

Wiersz Gałczyńskiego kończył się słowami: "Więc ja chciałbym Twoje oczy ocalić od zapomnienia." No więc ja bym chciał ocalić od zapomnienia schabowego z kością Królowej Matki. Bo na to zasłużył. A polecam do niego zimne piwo typu pils, ewentualnie pszeniczne niefiltrowane. Zaś na deser coś z repertuaru Ciasteczkolandii. Zresztą ona na pewno się z moim wywodem zgodzi. Przecież nie na darmo jedzeniem zajmuje się większość czasu. Sprytna dziewczyna po prostu scala związek. Co tam scala. Betonuje. Słodyczami!

Podobało się? To przeczytaj coś o pupie i pięści, basenie, kobiecie zirytowanej lub życiu extra safe.

 

Edit 20.03.2013 - od dwóch dni "wiszę na głównej stronie gazeta.pl", a dyskusja pod spodem staje się co raz bardziej absurdalna. Ludzie, ja żartowałem. Nie bierzcie tego wpisu tak serio. W ogóle tego bloga nie bierzcie serio. To nie dziennik intymny lecz zabawa. Moja i (mam nadzieję) czytelników. A chamstwo będę wycinać. Nie musi się każdemu to co piszę podobać, ale obrażać siebie, ani używać sformułowań urągających ogólnej kindersztubie nie pozwolę.

Komentarze (108)

Dodaj komentarz
  • ancurzy

    Ładnie piszesz

  • ojciec_wwwirgiliusz

    wiem, wiem. To efekt zamierzony ;-)

  • Gość: [Pjaj] *.icpnet.pl

    Tak przy okazji to nie ma czegoś takiego jak była teściowa - teściowa zostaje na zawsze nawet po rozwodzie. Można mieć więc teściowych całkiem sporo :)

  • robert28l

    W Polszy sieksa niet !

  • Gość 77.252.60.*

    Ładnie opisane.

  • kapelutki

    Przyjemność czerpana z jedzenia jest porównywalna do tej związanej z orgazmem. Dlatego zgadzam się, że jest to bardzo ważna sfera życia człowieka. Wspólne jedzenie - wspólna przyjemność. Wspólne przyjemności cementują związek. Choć dobrze ustami w tym wypadku każdy robi samemu sobie;) Ale nie bagatelizowałam roli seksu w budowaniu i umacnianiu relacji. To nie tylko dawanie sobie nawzajem przyjemności, ale też świadomość akceptacji drugiej strony, co ułatwia samoakceptację niezbędnej do osiągnięcia spokoju wewnętrznego oraz szczęścia. I TAK DALEJ. I TAK DALEJ. Można by długo pisać o tym, jak ważny jest seksualność u człowieka. Poza tym - jak żona/partnerka jest obrażona, zmęczona i na dodatek boli ją głowa, to można głód spożywczy zaspokoić na mieście, a głód seksu - jednak dla dobra związku - nie bardzo. Nie jestem specjalistą:) Tak mi się wydaje na chłopsko-babski rozum:) Pozdrawiam - Re

  • merignix

    hmm.. ja bym wolała opcję seks po schabowym ;) albo przed. Albo przed i po ;P

  • ojciec_wwwirgiliusz

    może jeszcze także w trakcie?;-)

  • eruiluvatar

    Większych bzdur dawno nie czytałem.

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Jest tego więcej, częstuj się !

  • Gość: [emk] 213.156.124.*

    Czytam od dawna i zawsze chce mi się więcej!

  • Gość: [omnomnom] *.bb.sky.com

    takie tam piertolenie bez sensu... seks cement każdego związku przyrównywać do jedzenia? ba, nadawać mu większe znaczenie? jaki sens ma ten post?
    Związek bez seksu to związek bez związku... związek jałowy.
    Nie przekona mnie nawet ten schab ...czy śledzie.

    :)

  • Gość: [Bałkański kurier] 77.29.84.*

    Hmm... to by potwierdzało teorię, że bez seksu da się żyć ale bez jedzenia niezbyt długo... ;)

  • Gość: [nanook] *.nplay.net.pl

    No i teściowej nigdy głowa nie boli. ;)

  • Gość: [szymek] *.ssp.dialog.net.pl

    racja.

  • jonaszdrobniak

    Wreszcie Cię "powiesili" na głównej. Już dawno temu powinni, ale jak to mówią - lepiej późno niż wcale ;-)
    Z tym, że ja osobiście to się tak średnio z tego cieszę, bo do tej pory czytałem Twoje wpisy w gronie wiernych fanów, a tu teraz jacyś "obcy" włażą i jeszcze co poniektórzy wybrzydzają... Ech... cena sławy... ;-)))

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Dziękuję za miłe słowa. Już mnie z głównej zdjęci. I dobrze. Nie pasowałem tam. A komentarzy nowych sporo, parę musiałem usunąć nawet, bo urągali ogólnej kindersztubie

  • Gość: [DMW] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    "Seks jest przereklamowany. Wymaga wysiłku, doskonałego przygotowania fizycznego i co gorsza estetycznego." Sex nigdy nie będzie przereklamowany, trudno o przereklamowanie czegoś co immanentnie tkwi w nas i nas napędza. Sex, owszem, wymaga być może trochę wysiłku fizycznego, lub całkeim dużo :) (jak kto woli) lecz z pewnością nie wymaga przygotowania estetycznego. Tego wymagają od nas stabloidyzowane media. Ktoś napisał, że przyjemność czerpana z jedzenia porównywana jest do tej czerpanej z orgazmu. Nie chciałbym być w skórze tego kogoś... I bardzo mu współczuję.

  • vanilia81

    Po pierwsze dziękuję za podlinkowanie. Ty mnie, oni Ciebie, rzec by się chciało dobre uczynki wracają. Na nowych nie ma się co gniewać, wolny raj, każdy ma prawo do swojego zdania i całe szczęście. Trzeba Cię znać i kochać ( oba czasowniki biorę w cudzysłów) żeby bloga zrozumieć i śmiać się czytając go, bez względu na to czy się z zawartymi tezami zgadzamy czy nie. Do sedna: potrzeba jedzena i prokreacji jak wiadomo umiejscowiona jest w piramidzie potrzeb Maslowa na tym samym poziomie, jako te najważniejsze. Jedno i drugie jest nam do szczęścia najzwyczajniej w świecie potrzebne.Oczywiście trafia nam się na deser idealne tiramisu, o doskonałej , kremowej konsystencji z subtelną, acz wyczuwalną nutą Marsali, i popełniony w środku tygodnia, naprętce małżeński sex go nie pobije, ale nie oszukujmy się przeciętnego kawałka ciasta nikt nie wspomina po latach, a są zbliżenia o których nie zapomnimy do śmierci. I gdybyś tak stanął przed koniecznością rezygnacji z fizycznych dobrodziejstw KM a jej schabowych, z pokorą obył byś się bez kotletów...

    Co do ex teściowej rozumiem kobietę,gdybym nią była znajdowałbyś te słoiki na wycieraczce, ale rozumiem też KM ( schabowy z kościa powiadasz, a ja głupia wycinam!),bo roztrzaskałabym Ci takowy na łbie. Nie rozumiem tylko pani ex., a może raczej jej współczuję?Pozwolić Ci odejść? Tobie?Pozdrawiam...

  • Gość: [mezus] *.dynamic.chello.pl

    W malzenstwie zaledwie od 4 lat, ale zgadzam sie w 100 proc. Pomidorowych zdecydowanie wiecej niz seksu. Co gorsza, brak seksu zawsze jakos mozna przebolec. Bez pomidorowej ani rusz.

  • ojciec_wwwirgiliusz

    @DMW, omnomnom, kapelutki - why so serious? ;-)
    @ vanilia81 - jak zawsze mnie rozpieszczasz:-)

  • Gość: [JAN] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Fajne. Ciekawie napisane. Nieprawdziwe. To znaczy prawdziwe tak długo jak długo w małżeństwie jest seks. A może bardziej chodzi o pewną bliskość, której seks jest wynikiem i uwieńczeniem? Przy okazji jest też do niej środkiem.

    Z całym szacunkiem ale schabowego i pomidorową (często wyższych lotów) zawsze mogę zjeść w restauracji. Moja żona może nie umieć gotować a ja moge nie potrafić wbić gwoździa (lub na odwrót wszak utarte role sie mocno pomieszały a ja gotować lubię) ale to nie te cechy sprawiają, że wciąż chcemy być razem. Nawet jeśli po paru latach to iskrzenie wygląda już zupełnie inaczej i jest mniej "ekscytujące".


  • zig-zaur

    Cóż, post piękny, ale są na świecie rzeczy (a właściwie ludzie), o których nie śniło się filozofom. Taka np. moja Księżniczka - seksu brak, wspólnego jedzenia również (w ogóle nie je). Ale przyznać trzeba, że świetnie gotuje - tylko potem tego nie je. Nas łączy tylko wspólne sprzątanie, a ono się do jedzenia wspólnego, nomen omen, nie umywa. O seksie nie wspominając...

  • ojciec_wwwirgiliusz

    @JAN - masz rację, tylko żartowałem ;-) Robię to tutaj częściej ;-)

  • mkur

    typowe samousprawiedliwianie starego piernika;
    o przepraszam: człowieka który zjadł więcej pomidorówek niż miał orgazmów;
    szkoda że "powiesili na głównej"

  • Gość: [JAN] *.edf.pl

    Wobec tego naprawdę zręcznie żartujesz. Poczytam jeszcze, może znów się złapię :)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Szkoda że jestem na głównej bo muszę się opędzać od takich jak Ty mkur;-) Ale chyba to jakoś obaj przeżyjemy.

  • ojciec_wwwirgiliusz

    @JAN - zapraszam :-)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    zig-zaur nie narzekaj, wspólne zmywanie to też jest coś. Ważne by coś razem jednak robić. Niekoniecznie musi to być zgodne ze standardami dyktowanymi przez kolorową prasę ;-)

  • Gość: [mężatka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A ja się zgodzę z autorem tekstu, jestem 10 lat po ślubie i mój kochany w zasadzie trafił na punkt G 2 razy :). Nie mówię że jest beznadziejny, po prostu inne priorytety ma, może za kolejne 10 lat będę mogła powiedzieć że w sumie miałam 6 orgazmów ;P. Wiem wiem trochę to złośliwe. Nie jest łatwo , kto żonaty ten wie ;P. Ale wracając do tematu, dobre jedzenie może cementować związek. Mój kochany uwielbia kuchnię włoską, za moje spaghetti dał by se nogę wygolić ;). Bardzo dobrze piekę, inne kuchnie świata też nie wychodzą źle, eksperymentujemy. Mimo że starałam się być biegła w sprawach łóżkowych i w sumie należę do kobiet które mają temperament i sa otwarte, ale niestety mój partner nie lubi zabaw, albo po prostu jeszcze do tego nie dojrzał. Owszem jest ZA kiedy to ja się Nim bawię, ale jakoś brak chyba formy sprawia że z jego strony niewiele mam frajdy. Ale za to Jego jajecznica. boże to jest raj dla podniebienia.....jedyna rzecz jaką robi w kuchni to na moja prośbę te jajeczniczkę, No i kawa, kawę mi parzy doskonałą, idealna, nie słodzę, mleczka tyle ile trzeba, a i fusy mi z kawy zabiera. Związek oparty jest właśnie na takich drobiazgach. Nie mówię że nie brakuje mi czasem ostrego seksu czy długo trwającej grze wstęonej, ale jak wracam z roboty zmęczona, to już wolę dobra herbatkę albo właśnie te jajeczniczkę niż seks.

  • Gość: [alan] *.internetdsl.tpnet.pl

    seks jest przereklamowany po x razach z tą samą partnerką to już sie nudzi jak cholera a jedzenie mi sie nigdy nie znudzi steki, owoce morza, makarony, tyle tego w różnych kuchniach świata że zawsze można trafić na coś nowego a w seksie z tą samą partnerką po 10 latach to co można znaleźć nowego? :)

  • Gość: [koniczynka20] *.dynamic.chello.pl

    Miło się to czytało i chyba coś w tym jest ;) Zwłaszcza po pierwszym dziecku - nasz mały ma roczek, i od tego czasu sex raz na około 2 miesiące, a jemy codziennie ;P. Nie wiem, jak mój mąż do tego podchodzi, ale z reguły to jego "boli głowa"...Ehhh ludzie ^.^

  • Gość: [rabarbarus] *.adsl.inetia.pl

    Szczerze współczuję.
    Jestem po 10 latach małżeństwa. Na seks nie mogę narzekać. Czasami trochę utrudnia go pewna nieprzystawalność trybu życia - moja żona to skowronek, a ja typowa sowa (ten sów?), ale zawsze nadrobić można rano, lub popołudniem.
    Za to gotuje moja żonka tak sobie. Osobiście wolę wpuszczać ją do kuchni jak najrzadziej i gotować samemu.
    I tak nie zamienię jej na żadną inną.

  • j0.latte

    a true, jak to mawiał jeden znajomy:)
    nawet sobie człowiek nie zdaje sprawy jak bardzo! ehehhhehe

  • Gość: [g] *.home.aster.pl

    Gałczyńskim to nie jesteś wiec życzę Ci jeszcze wielu schabowych i tak do końca

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Dał nam przykład Kominek jak trolli zwyciężać mamy. Oświadczam, że odtąd każdy komentarz musi być zaakceptowany. To mój cyrki, moje małpy i moje notki. Obrażajcie gdzie indziej, u mnie nie przejdzie. Jak mnie zdejmą z głównej to pewnie odblokuję

  • Gość: [breez] *.ip.netia.com.pl

    Nie potrafię pojąć dlaczego dopiero dziś odkryłam tego bloga. Przed chwilą poryczałam się ze śmiechu, mistrzostwo świata :) Jeszcze tutaj wrócę ;)

  • Gość: [MK] *.hewitt.com

    SUPER, stracilam pol dnia w pracy, teraz musze zostac na nadgodziny! Zwabiona przez gazete.pl (chyba, bo juz nawet nie pamietam jak tu trafilam) przeczytalam Cie od deski do deski :)
    Wisisz mi 3Bit-a, albo Mars-a..... za te nadgodziny! Nie za czas, bo czas nie byl stracony:)
    Usmialam sie

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Po odejściu od bloga reklamacji nie uwzględnia się

  • Gość: [Andromeda] 174.3.125.*

    A gdzie jest napisane, ze kazdy zwiazek ma byc taki sam, bo tak kaze religia czy normy spoleczne. Kazdy z nas ma prawo byc inny i miec inne potrzeby. Jeden ma wysokie libido i musi je czesto zaspokajac a inny ma minimalne i seks moze dla niego w ogole nie istniec. Jesli dwoje ludzi z malym lub wygaslym libido sie dobierze, to dlaczego mieliby zmuszac sie do seksu, jesli nie czuja takiej potrzeby. Tym sie w koncu roznimy od zwierzat, ze mozemy znalezc rekompensate braku potrzeb seksualnych w innych sferach zycia i to niektorym ludziom zupelnie wystarczy. Co najmniej dziwne wydaje sie, ze nikt nie wtraca sie do zwiazkow, w ktorych dochodzi do naduzyc z powodu seksu lacznie z jego wymuszaniem przez mezczyzn, uwazajac zwierzece zachowania za normalne, ale kazdy sie wtraca do tych, w ktorych ludzie z takich a nie innych powodow zrezygnowali z seksu i znalezli inne zrodla zadowolenia. Przynajmniej ci ostatni nie sa przyczyna ludzkich problemow i dramatow, takich jak choroby weneryczne, AIDS czy wreszcie niechciane dzieci, ktore bardzo czesto sa nastepstwem bezmyslnej kopulacji....:(((

  • Gość: [ma_rzenia] *.internetdsl.tpnet.pl

    świetny tekst, muszę koniecznie poczytać resztę!
    a do kłócących się na temat wyższości jedzenia czy seksu - nawet na sam temat jedzenia można by znaleźć skrajne poglądy-są anorektycy i pasibrzuchy, zwolennicy życia dla jedzenia i jedzenia li tylko dla podtrzymania życia, więc może darujmy sobie skrajne komentarze i dyskredytowanie preferencji innych osób, można żyć bez seksu i są osoby które bez tego sobie radzą, są i tacy, co potrzebują tego jak tlenu i bez seksu może....stracą apetyt i zagłodzą się na śmierć? :-)
    mimo wszystko jednak, obiektywnie patrząc da się przeżyć bez seksu, bez jedzenia....chyba jednak nie :-)
    Pozdrowienia dla autora!

  • alienisko

    Świetnie napisane ;)

    W sumie coś w tym jest. Nie wyobrażam sobie bycia z kimś, kto mi jakiś chłam na talerzu zafunduje:)

  • Gość: [zx] *.limes.com.pl

    To nie seks jest przereklamowany, przereklamowane są kobiety i związki z nimi. Im mniej ma człowiek do czynienia z babami tym lepiej dla człowieka.

  • Gość: [ma.ggi] *.dg-net.pl

    e głupie to. co ma jedna przyjemność do drugiej?

  • Gość *.net.stream.pl

    Niektóre komentarze - w sumie szkoda, że te "najciekawsze" usunąłeś ;-) potwierdzają prawdziwość stwierdzenia, że poczucia humoru, inteligencji, czy błyskotliwości, w przeciwieństwie do orgazmu, nie można udawać ;-)))
    Brak dystansu u niektórych jest zatrważający... Ludzie wyluzujcie ! ;-)

  • Gość: [Aseksualny] 95.211.209.*

    Bzdura, to nie rodzaj potrawy buduje zwiazek tylko codzienne uslugiwanie (albo nie).
    Wiekszosc mezczyzn uwaza, ze potrawe sobie moze kupic. Seks niby tez mozna kupic, ale ne kazdy lubi jesc potrawe ktora inni konsumuja.
    Jesli ktos woli sledzie to po prostu jest aseksualny, albo ma tyle seksu, ze marzy o sledziach.

  • Gość: [blind.one] *.hsi5.kabel-badenwuerttemberg.de

    A jak oboje nie umieja gotowac? Zamiast do poradni malzenskiej powinni pojsc na kurs gotowania?

    Cos w tym jednak jest. Aczkolwiek z seksu wolalbym nierezygnowac. I to mimo brakow w tej, jak jej tam, estetyce ;)

    Pozdrawiam

  • Gość: [gfds] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Trzeba być wyjątkowym imbecylem, żeby sobie samemu nie potrafić usmażyć schabowego który smakuje tak samo albo i nawet lepiej niż u teściowej...

  • Gość: [scarlett.o-hara] *.ssp.dialog.net.pl

    Zgadzam się w 100%

  • Gość: [Mikser1234] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie do końca się zgadzam,ale tekst bardzo zabawny i coś w tym musi być.

  • Gość: [welcometohell] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Polki lubią czerpać przyjemność z ZAKUPÓW i oglądania TV(N) bardziej niż z pichcenia lub gimnastyki w sypialni. Jeść tak, ale w knajpie.
    Seks po ślubie jest w zaniku i to jest smutne (ale korzystają na tym inne).

    Dziwię się tylko laskom, które tkwią w takich małżeństwach "na czczo".
    Facet nie ma raczej wyboru jeśli nie chce widywać swoich dzieci tylko raz na miesiąc... porno i zabawki silikonowe ale tata forever !

  • j0.latte

    @welcometohell: wiesz, to nie tylko dotyczy Polek, ale też Polaków:) kobieta to nie jest całe zło na tym świecie. Rutyna to paskudna choroba, która wkrada się niepostrzeżenie i atakuje obie strony w związku.

  • j0.latte

    a tak w ogóle Ojcze Wirgiliuszu to podoba mi się twoje podeście do życia i poczucie humoru:)
    Trzymaj się ciepło!

  • ojciec_wwwirgiliusz

    dzięki, kłaniam ci się nisko!

  • Gość: [MAYA] *.plus.com

    Ilosc i jakosc sexu zalezy od wielu czynnikow, min od temperamentow i np u nas jednak ilosc wspolnych orgazmow jest bardzo zblizona, jak nie wyzsza od ilosci tych pomidorowek ;)
    Mimo iz wlasnie mija 15 lat odkad sie poznalismy sex uprawiamy codziennie, a w weekedny to juz w ogole ;) i ani dzieci, ani nic innego nie zmienilo jego jakosci.

  • elulu

    Ojcze WWW jaki Ty jestes teraz popularny (i ruch nam szarakom kreujesz;)
    Pomidorowa robie ponoc przecietna za to maz lody lubi i to mu sie nie zmieni chyba ;)
    Pozdrawiam :*

  • Gość: [Tibi] *.internetdsl.tpnet.pl

    Super fajny artykuł. Rzadko zdarza mi się ostatnio, że coś mnie rozbawi, a po przeczytaniu tekstu uśmiech nie znika z twarzy :D

  • Gość: [facet ] *.internetdsl.tpnet.pl

    Jak facet chce zaprzestać używac sexu, ma jego za dużo polecam ożenek.
    Po kilku latach będzie tęsknił za sexem, żony stają na glowie aby odmawiać !
    Stare jak świat, ze facet szuka 101 sposobów na sex , a one mają 102 sposoby na odmowę !
    Tak robiła moja żona, juz ma spokój , nikt jej głowy jakimś bzdurnym sexem nie zawraca, a ja mam sexu wsam raz i to jaki sex :)))

  • jak-to-sie-robi

    czadowe :)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    @elulu - kiedyś Wy mi to teraz trochę ja Wam. Mam jednak nadzieję, że niedługo się to uspokoi ;-)

  • vanilia81

    Elulu myślisz, że po tym medialnym szale będzie się jeszcze z nami kolegował ? :P

  • Gość: [Sasza] *.wincor-nixdorf.com

    "Pewien blog, który jest pokoleniowy, popularny i ma sto tysięcy zdjęć nagich fotek, zapytuje się retorycznie, co to za życie bez seksu. Małżeńskie, małżeńskie, kolego! - odpowiadam. Nie jestem w tym twierdzeniu sam.

    Nie, wcale nie upieram się, że w małżeńskim życiu seksu w ogóle nie ma. To byłaby przesada. To byłaby nieprawda."

    Dostrzegam tu kilka dość istotnych błędów logicznych...
    1. Pytanie, jak sam Autor stwierdza jest retoryczne, a jednak zaczyna na nie odpowiadać...
    2. Dowiadujemy się czym ma być życie bez seksu, jednak już w drugim zdaniu po tym stwierdzeniu Autor zaprzecza, że jakoby życie małżeńskie jest życiem bez seksu...

    Obawiam się, że w związku z powyższym cały artykuł można schować w koszu...

  • ojciec_wwwirgiliusz

    ale go tam nie schowam ;-) Uwielbiam snuć nielogiczne wywody;-)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    @ vanilia81 - nie szydź ;-)

  • arwen11

    Witaj,

    zaglądam i poczytuję tutaj u Ciebie od jakiegoś czasu - przyznaję, że masz ciekawy i wyrafinowany styl pisania, który bardzo mi się podoba. No dobrze już więcej słodzić nie będę ;) a z tą pomidorową coś jest na rzeczy...

  • Gość: [MAYA] *.plus.com

    Do facet- i znow- zalezy jaka to zona.
    Jesli kobieta ma wysokie libido, to niezaleznie czy jest czy nie jest zona bedzie lubila sie kochac ze swoim partnerem.
    Ja jestem zona od 13 lat i dobieram sie do mojego meza w kazdej mozliwej sytuacji i NIGDY nie bylo tak abym nie miala ochoty.
    A jesli chodzi o bol glowy i sex to u nas jest odwrotnie--> sex jest swietnym lekarstwem na taki bol :)
    Polecam!

  • mareklef

    Mniam na obydwa tematy, z przewagą mniam, mniam na pierogi teściowej. Wszystko się zmienia powoli i priorytety przyjemnościowe także. Z wiekiem tylko jeszcze większą przyjemność (po kolacji) sprawia czytanie Ojca Wwwirgiliusza, bo jego humor udziela się z każdym następnym zdaniem. Dzięki... i ..smacznego. Jak mawiał pewien emerytowany saper, lepsze od sex-u może być tylko zimne piwo, które bez jakichkolwiek komentarzy można o każdej porze dnia i nocy wyjąć bezkarnie z lodówki.

  • conakanapke

    Żart, nie żart felieton (bo chyba tak go można nazwać) świetny i jest w nim ziarno prawdy. Choć nie ma nic lepszego niż dobry seks po lub przed jeszcze lepszym jedzeniu. Te dwa tematy są tak silnie ze sobą powiązane, że nie sposób ich oddzielić. Ja też mam całą masę skojarzeń jedzeniowych związanych z moim M, Jego nieżyjącymi już Rodzicami - i to jest niesamowite. Niestety nie zgodzę się, nawet żartem, że jedzenie może scementować związek. Czasem ta druga osoba przechodzi na inną kuchnię ;) smaki zmieniają się.

  • elulu

    @Vanilia, nie wiem kurka. Widziałas 68! Teraz juz bedzie 69 (nomen omen;)
    Chyba wyciagne stare notatki z logiki i zrobie tabelke czy Ojciec WWW mówi logicznie czy nie ;p
    @ Ojcze WWW, czuje presję, że powinnam cos madrego może napisać ale ostatnio nic mądrego mi się nie zdarza

  • wiklasia

    ech, ojcze, ojcze - coś Ty najlepszego narobił ???
    albo właściwsze byłoby: cóż oni Ci do diabła zrobili????
    wywiesili na głównej
    cholera!
    a było tu tak przyjemnie,
    tak po domowemu,
    jak u mamy (jak mawia pewna kudłata Magda)
    a teraz????
    o kant d....(pi) y rozbić
    ech


    cena sławy

  • ojciec_wwwirgiliusz

    @ wiklasia, elulu, mareklef, vanilia81, jonasz (i wszyscy z zakładki) - to Was mam w ulubionych, nie główną gazety ;-) Myślę, że niedługo znów zrobi się tu cicho i zaściankowo:-) Pozdrawiam!

  • Gość: [znikąd] *.as13285.net

    Kocham pana panie Wwwirgiliusz! Obiecuję się nie naprzykrzać i nie wcinać w lokalny klimat, więc będę się odnosić wyłącznie do remu, ale tylu już nawnosiło do tego tekstu, że dziś odpuszczę. Niecierpliwie czekam na tekst następny.

  • elulu

    Spokojnie, podzielimy się Tobą ;)

  • vanilia81

    Znikąd- spoko, ubieraj kapcie ;)

  • jonaszdrobniak

    Nie jesteśmy tacy pazerni - miejsce się znajdzie ;-)))

  • Gość: [: ] *.adsl.inetia.pl

    co to zdjecia nagich fotek?

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Pojęcia nie mam...

  • Gość: [znikąd] *.as13285.net

    "a ja czekam i czekam i czekam
    ciszę wplatam we włosy
    i na palce nawlekam ..." - a nowego postu nie ma... hallllooo... czeka się tu!

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Bo gdy się milczy, milczy, milczy...

  • j0.latte

    omg, Ojcze! czytam własnie archiwum i płaczę ze śmiechu nad wpisem o kosztach dziecka:D co prawda to śmiech przez łzy, ale jednak! w czerwcu na świat przyjdzie moje pierwsze, i wolę być przygotowana. młoda dostanie taki miks genów i charakterek, że już się boję....i sama nie wiem, co gorsze: moja wersja uporu (grzecznie wyslychac, co ktos ma do powiedzenia i tak czy siak zrobic swje) czy mężowa (dyskutować do upadłego)???

  • prarok

    To chyba nie nowość nawet powiedzenie jest na ten temat :)
    zlota.podkowe.pl

  • Gość: [Hav] *.internetdsl.tpnet.pl

    Tragedia zaczyna się wtedy gdy kobieta nie umie gotować. Nie dosłownie ale to co robiła nie miało zupełnie polotu, smaku itd a dziś po rozwodzie nie znajduje w pamięci żadnej potrawy którą bym wspominał ciepło i kojarzyła się z tamtym związkiem.

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Skoro nie na ciepło, to może na zimno coś dobrze przygotowywała?;-)

  • Gość: [kubusia] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Fajne. Szkoda, że nie ma Facebookowego kciuka. Kliknęłabym LUBIĘ TO :)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Jak to nie ma? Jest!

  • welcometopoland

    Polskie żony od dawna nadrabiają łóżkowe zaległości / braki pichceniem...
    Wielość programów w TV(N) jeszcze ich do tego zachęca.

    Jeszcze inne rzucają się w wir gosposiowania i prokreacji / wychowywania dzieci.
    I już mają poczucie spełnienia jako żony.

    Do tego zakupy on-line lub w licznych centrach handlowych + flirt z kolegami z pracy i po huk robić to z mężem u którego ZAWSZE ZNAJDĄ JAKIEŚ WADY NAWET ROK PO ŚLUBIE.

    Oczywiście do ślubu / hipoteki i dziecka (kolejność dowolna) mąż wad nie posiada :)

  • petras

    Piękne, zręczne, ciepłe, miłe... Ale z gruntu nieprawdziwe:-) Fałszywa opozycja. Dobre jedzenie smakuje tak naprawdę z kimś, kogo się kocha - całym sobą, duszą i ciałem. I w drugą stronę - trudno sobie wyobrazić seks namiętny, dogłębny, do białej kości :) z kimś, z kim się jeść nie lubi, z kim jedzenia się szaleńczo nie zasmakuje, nie celebruje, nie upada w nieumiarkowaniu nawet ... Czyż nie? Ale pomysł na tekścik zabawny:-) A trolli należy, za pozwoleniem, jebać poprzez niezauważanie. Co tak szumi??? Aaaaaaa, może......

  • petras

    W sensie: morze. Tak miało być:-)

  • janfeit-51

    Hun.. Hua.. jeżeli jeszcze, jesteś człowiekiem to może nie została ci do końca wypalona w rozumie, chwała czy szlachetność i może dysponujesz minimalną wyobraźnią to "oglądaj" &&&... idziesz ze swoją - ozdobą' z partnerką (partnerem), która jest Twoją Największą Dumą a ja idę z przeciwka, jako ten który ją; XX razy wydymałem (zerżnąłem, uprawiałem "orgazmy"). Ty w takim ' obłąkaniu i niezrównoważeniu emocjonalnym" masz być idolem dla przyszłych pokoleń bo masz urodę albo talent? Normalny człowiek po takim "emocjonalnym wykolejeni" to nie tylko wstydziłby się pokazywać na portalach ale nawet powinien unika, zwykłych ludzi.

  • Gość: [Norah] *.centertel.pl

    Bardzo mi się podoba twój język- lekki, konkretny i wplatający niteczki humoru! Uśmiałam się z określenia "Królowa Matka", czy tak nazywasz wszystkie kobiety w sowim życiu??

  • Gość: [PROOTON] *.dynamic.chello.pl

    Racja, nie samym orgazmem człowiek żyje. Jedzenie to taka największa potrzeba ale nie tylko o to w życiu chodzi, chodzi też o to aby sporo rzeczy robić razem.

  • Gość: [gora] *.dynamic.chello.pl

    dziękuję za felieton. wiele mi rozjaśnił.
    korniszony górą! seks dołem!

  • lolarent

    Znowu jesteś na 'głównej' dlatego tu trafiłam i będę zaglądać częściej bo uśmiałam się do łez. Plus komentarz "mężatki"- bezcenny ;-) Ja też zawsze czekam na niedzielną jajeczniczkę ;-)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Dziękuję w imieniu swoim i mężatki;-)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    ale gdzie na głównej, bo nie widzę?

  • janfeit-51

    Jaką edukację powinno przejść społeczeństwo? Jaką i ile literatury, powinni przestudiować uniwersyteccy profesorowie - żeby wykształcić u siebie i innych, poprawną wyobraźnie w kierunku przyzwoitości. Przecież wiadomo, że każda normalna osoba przy pierwszej kłótni ze swoim, "partnerem (partnerką)" będzie jej ubliżała z powodu "uprawiania seksu" z poprzednią, partnerką (partnerem). Jest to pierwszy i w zasadzie podstawowy powód do rozstania się i ludzkiej dezorganizacji. Jak można wybierać jako niby' uczciwą osobę - do decydowania o losach innych ludzi - kogoś, kto posiada, wiedzę, talent, prezencje ale prywatnie - zdradził i poniżył, swoich najbliższych. Czy taka 'fałszywa osoba wcześniej czy później - nie ujawni swojej, prawdziwej osobowości? A co gorsze! gdy po ludzku, ofiara jej wybaczy a ona czyli 'oprawca przy nadarzającej się okazji, popełnia kolejne przestępstwo. Jaką cenę ponosi ludzkość - od zarania jej istnienia - ile miliardów ofiar w różnym wydaniu od okaleczenia psychicznego poprzez kalectwa i utratę życia, - Żeby sobie Uzmysłowić - Rożnicę między dobrem a złem, rozkoszą połączoną ze zdradą, zdobywania bogactwa, sławy kosztem zdrowia i życia innych. Polska! niby fascynacja wolnością a tylko w ostatnich 5-ciu latach, około 90 000 osób poniosło śmierć a ile setek tysięcy zostało rannych i upodlonych poprzez wielokrotną nonszalancje i zaniedbywanie obowiązków przez publiczne osoby funkcyjne. Za taki stan! czyli przyzwolenie na mord wszyscy odpowiadamy w zależności od własnej pozycji społecznej. Podejrzewam, że dopóki wskazówki, zasady stosunków międzyludzkich i egzystencji, różnych osób w społeczeństwie - które, próbujemy przekazać do publicznych mediów - będą blokowane to po każdej tragedii, wszystko będzie wracać do Degrengolady i do następnej medialnej; masakry, mordu, korupcji, kolesiostwa, milczącej zgody na segregacje społeczną i cichego przyzwolenia na - prześladowanie osób, wytykających, głośno prawdę o tzw. fałszywej prywatności, itp.

  • Gość: [ADamski] *.03-259-73746f30.cust.bredbandsbolaget.se

    Bardzo fajny tekst z przymrużeniem oka-takie lubię.

  • Gość: [cs] *.elartnet.pl

    Ja natomiast wyznaje zasadę seksu do późnych lat i....dobrego jedzenia. Jedno drugiemu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie :-D

  • Gość: [ewa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A ja się bardzo cieszę, że Cię na głównej "powiesili" :-) - dzięki temu miałam przyjemność przeczytać Twój zabawny,zgrabnie napisany tekścik, jakże w sumie prawdziwy, choć pół żartem, pół serio pisany. Za chwilkę poczytam więcej, liczę na miłą lekturę "do poduszki", pozdrawiam

  • Gość: [kiniq] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jesteś moim mistrzem przemyśleń nad związkiem od momentu kiedy to przeczytałam... Mistrzowskie uderzenie w sedno :)

  • Gość: [aga] *.kappa.com.pl

    Tekst niczym flaki z olejem. Przeczytałam z mała dozą zniecierpliwienia czy daleko jeszcze do końca.

  • Gość: [gosc] 91.196.215.*

    dobrze napisane - przeczytalem z bananem na ustach !

  • Gość: [Psycholog Wrocław] *.ip.netia.com.pl

    To jest smutna prawda. Wiele małżeństw rozpada się przez brak seksu...

  • Gość 194.93.127.*

    Przeczytałam ten post oraz komentarze pod nim. A przemyślenia mam takie, że ludzie nie czytają ze zrozumieniem. Spłycają znaczenie i trzymają się uparcie skrótów myślowych. Przykład "seks jest przereklamowany" = koleś twierdzi, że seks jest zły, bez sensu, nie potrzebny, że w małżeństwie go nie ma. Wyć się chce. Ale nie ma się co dziwić skoro nawet dzienniki/wiadomości TV/gazety funkcjonują w ten sam sposób (czyżby pranko móżdżków?)

  • ojciec_wwwirgiliusz

    Pranko nie pranko, nie trzeba się mu poddawać ;-)

  • Gość: [Marcinos] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Dobry temat!

  • Gość: [Demotywatory śmieszne] *.dynamic.chello.pl

    Hmm, dość zaskakujące porównanie, seksu do jedzenia, i jakoś nigdy w taki sposób nie pomyślałem o tym.

  • monie_pl

    Ja to bym poszla dalej i powiedziala, ze najlepszy seks to ten polaczony z jedzeniem i jedzenie polaczone z seksem. :-)

Dodaj komentarz

© Ojciec Wwwirgiliusz
chowa dzieci swoje
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci